Kraków, Polska

Sukiennice na krakowskim rynku

Dla osób dorosłych dawna stolica Polski nie jest żadną atrakcją turystyczną. Za czasów dzieciństwa wycieczka z Górnego Śląska do Krakowa była niemal obowiązkowym punktem edukacji. Każdy był na Wawelu, widział Sukiennice, Barbakan, kościół Mariacki. W czasach szkolnych największą frajdą był czas wolny. Dzięki tym godzinom wolności można było pójść własnymi ścieżkami Starego Miasta, a wracając po latach sentymentalnie wrócić do tych chwil.

W czasach pandemii wycieczki szkolne są praktycznie zawieszone. Kraków to nie miejsce na spędzenie wakacji. Jednak dla dla ośmio–dziewięcio latka zobaczyć kolejny zamek, miasto zabytkowe to duża atrakcja. Sama możliwość wyjazdu choć na jeden dzień to już wielka radość. Choć zdecydowanie lepiej ruszyć mniej zatłoczone miejsca, to różne poboczne okoliczności sprawiły, że Kraków okazał się celem.

Kościół Mariacki na rynku w Krakowie

Parkowanie po drugiej stronie Wisły, przy moście Grunwaldzkim, nie jest tam aż tak tłoczno, a w dni robocze, popołudniem łatwiej wydostać się z miasta. Mimo, że nogi bolą po długim spacerze, to dla tych kilku jeszcze metrów przez Wisłę warto wykrzesać odrobinę sił. Miasto Kraków jest podzielone nie tylko na strefy dostępu dla pojazdów, co warto sprawdzić przed przyjazdem. Wyznaczone są tu również strefy parkowania. Opłaty możecie dokonać w aplikacjach mobilnych. W takim przypadku warto jednak zostawić za szybą informacje, że parkujecie tu dzięki appce.

Smok wawelski, smocza jama pod Zamkiem Wawelskim

Przechodzimy przez most Grunwaldzki przekraczamy Wisłę i tuż przy jej drugim brzegu ruszamy wzdłuż niej, podziwiając po prawej stronie mury zamku na Wawelu. Przy pięknej pogodzie tłum może być znaczący. Należy pamiętać o dystansie. Można zauważyć wiele osób z maseczkami na twarzach. Mają je również niektórzy zachęcający do rejsów po rzece.

Tym razem ograniczamy wszelkie wejścia do pomieszczeń zamkniętych. Zwiedzanie zamku z dziedzińca. Ograniczona liczba zwiedzających w jednym czasie kumuluje długie kolejki. Do zbrojowni czy kultowej Smoczej jamy czas oczekiwania jest bardzo długi, do tego w kolejce ewidentnie zanika dystans społeczny. Idziemy dalej.

Dziedziniec zamku na Wawelu w Krakowie

Rynek miasta w Krakowie nie jest przepełniony. Jedynym miejscem, w którym decydujemy się wejść są przestrzenne Sukiennice. W dzieciństwie nie było to miejsce gdzie wydawałem swoje kieszonkowe. Dzisiejsi kilkulatki interesują co najwyżej miecze i topory. Klimatycznie ze wskazaniem na cepelię.

Wracamy na świeże powietrze. Właśnie wybija równa godzina. Na wieży kościoła Mariackiego pojawia się trębacz. Gra hejnał, nagle przerywa i macha do zachwyconych słuchaczy wznoszących swoje głowy w jego kierunku. Po tej obowiązkowej atrakcji tematem do dyskusji jest niedokończona melodia.

Kraków rzeka Wisła, rejsy statkami
Rzeka Wisła w Krakowie przy zamku na Wawelu

To na część Hejnalisty, który dostrzegł nadciągających pod miasto Tatarów. Dzięki jego grze, w mieście zdążono zamknąć bramy. Grę przerwała strzała, która trafiła trębacza w szyje. Dźwięki nagle się urwały. Do dziś przerwa w hejnale jest oddaniem hołdu legendarnemu strażnikowi z hejnalicy.

Czas biegnie, a z nim przebyte po starym mieście Krakowa metry. W drodze powrotnej obserwujemy niemalejący tłum nad Wisłą przy wawelskim zamku. Zielone trawniki to idealne miejsce po pracy do spotkań na świeżym powietrzu. Wypoczynek w cieniu drzew, z dystansem. Jest gwarno i wesoło. My krok za krokiem docieramy do samochodu i szykujemy się na powrót. Przed nami przeklinana płatna A4. Zmęczenie zniechęca do wyboru innej, dłuższej opcji.
___
Miasto Kraków, Polska, lipiec 2020