Hotel w Ośrodku Rekreacyjnym Morsko, Zawiercie, Polska

Urokliwe są spojrzenia w dal na Jurze Krakowsko Częstochowskiej. Mini widoki wyłaniają się niespodziewanie. Białe skały wyrastające z niepozornych pagórków i wzniesień.
Wyciszające pierwsze oddechy wiosny, spokojne i odprężające. Chce się jechać i pobyć.
Wyjechać, dojechać na zarezerwowane miejsce i poczuć to wszystko. Morsko.


Ośrodek wypoczynkowy. W lecie można między innymi pojeździć konno, popływać na basenie, pograć w tenisa. Na przełomie zimy i wiosny (dosłownie) można pojeździć na nartach. To nie bzdura, a fakt. Stok, nie duży, prosty i nie trudny. Utrzymany na tyle ile pozwala pogoda. Jest i za to duży plus.

Z zarezerwowanego pokoju można wyjść jeszcze pograć w bilard oraz ping ponga. Przyciąga też restauracja. Najbardziej gdy da znać o sobie głód. Pustki w jej środku mogą świadczyć albo o niesmacznym jedzeniu lub niekonkurencyjnych cenach. Zamówiona strawy okazują się bardzo dobre i obfite. Takie są niestety również ceny. Najgorsze jednak rozczarowanie czeka rano.

Pobudka i ta powtarzająca się prawie codziennie myśl: Kawy! Niestety szybka poranna toaleta nie jest wynagradzana śniadaniem wliczonym w cenę pokoju. Dopiero siadając przy stole uświadamiamy sobie, że nigdzie nie ma informacji na ten temat. Kto pyta nie błądzi. Bez odpowiedzi zostanie również domysł, czy cała ta zagrywka związana jest z wykorzystaniem ludzkich przyzwyczajeń. To już w zasadzie standard iż śniadanie mamy w cenie pokoju. Musi być jednak wyjątek by potwierdzić regułę.

Osobny temat stanowi dostępność do TV Sat. Zgłoszony problem z odbiorem został po ogólnych oględzinach podsumowany stwierdzeniem: Nic na to nie poradzę.
Jura Krakowsko Częstochowska ma w sobie dużą siłę przyciągania i nie sposób zrezygnować z myśli, że jeszcze tam się wróci. Nie zatrze tych planów nawet miejsce noclegowe.
___
Tekst archiwalny z 23.03.2010